• Wpisów:824
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:50
  • Licznik odwiedzin:38 197 / 2121 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Spójrz na siebie. Jesteś młodą osobą. Przestraszoną. Czego się boisz? Przestań się przejmować. Przestań hamować słowa. Przestań myśleć co sądzą inni. Noś to na co masz ochotę. Słuchaj takiej muzyki jaką lubisz. Puść ją głośno i tańcz do upadłego. Wyjdź i pójdź tam gdzie chcesz nie myśląc o jutrze. Nie czekaj na piątek. Żyj teraz. Zrób to teraz. Podejmij ryzyko. Powiedz swe sekrety. Kiedy zrozumiesz, że to Twoje życie? Spełnij marzenia..
 

 
chciałem cię prosić o coś więcej, to w końcu już dwudzieste czwarte spotkanie, choć od początku trzymaliśmy się za ręce, to dopiero na jedenastym cię pocałowałem.
 

 
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć i może trochę pusto i znowu jest to rano i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.
  • awatar agguh..: Zac Efron, mrr. ; > świetny wpis. Zapraszam do mnie, i dodaję do obserwowanych. ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ty­le chciałabym Ci po­wie­dzieć, ale nie bar­dzo wiem, od cze­go zacząć. Może od te­go, że Cię kocham? Al­bo, że dni, które spędziłam z Tobą, były naj­szczęśliw­szy­mi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim cza­sie, od kiedy Cię poz­nałam, doszłam do prze­kona­nia, że jes­teśmy jak te dwie połówki jabłka, stworze­ni po to, aby być razem?
 

 
  • awatar seoxlc: całkiem całkiem :]
  • awatar ~ cloudmine.: dokładnie... *zapraszam do komentowania moich wpisów :* na pewno się zrewanżuję <3 Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawsze zaczynała dzień od tych samych czynności, a jednak każdy dzień był inny. Nie dlatego, że raz nie zjadła kolacji, a innym razem poszła spać później. Potrafiła zmienić zdanie w ciągu minuty, jednego dnia chciała coś, zaś drugiego kompletnie nie miała na to ochoty. Tak z nią było. Nieprzewidywalna, zmienna jak chorągiewka, często miewała zachcianki, co dzień miała inne poglądy, zmieniała się, ewoluowała, dorastała, była wyrozumialsza. Przeżywała każdy dzień inaczej, nie chciała, aby życie przeleciało jej przez palce.
  • awatar lucky .: dokałdnie o to włąsnie chodzi: ( zapraszam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nigdy nie chciałam być tą, o której będziesz chciał zapomnieć. Wiem, że spieprzyłam wiele spraw, nie doceniałam tego uczucia i sądziłam,że ramiona innego będą tak samo ciepłe jak Twoje, a wargi tak czułe. Szukałam tego szczęścia z rąk do rąk, oddechów do oddechu i marnych szeptów. Byłam ślepa na wszystko i w pewnym momencie przestałam słuchać swojego serca,które krzyczało, wyrywało się, drapało od środka, ale ja to zagłuszałam. Przepraszam, że nie pozwoliłam nam istnieć, że szukałam wszędzie tylko nie w Tobie .
 

 
A może nie chodzi o romantyczne gesty. Być może romantyczność naprawdę jest przereklamowana i zbędna. Może tak naprawdę chodzi o to, aby mieć pewność. Że on jest, będzie i nie odejdzie z byle powodu. Że można na niego liczyć. Polegać na nim. Czuć się bezpiecznie w znaczeniu psychicznym i fizycznym. Romantyczne gesty szybko się kończą. Zostają po nich jedynie puste pudełka po czekoladkach i zasuszone róże.
 

 
nie chodziło o powrót, o chodzenie w Jego wielgachnej bluzie, wdychanie do nozdrzy Jego intensywnego zapachu, o czułe pocałunki każdego wieczoru, czy nawet te przesłodzone wiadomości na dobranoc i dzień dobry. zwyczajnie chciałam czasem zamienić z Nim słówko, przekonać się, że sobie radzi i może trochę, troszeczkę, znieczulić tęsknotę, która zatruwała każdą część mojego organizmu.
 

 
Czy tęskniłabyś za mną, gdybym wyszedł i nie wrócił?
Gdybyś nie mogła mnie znaleźć wśród innych ludzi?
Wśród twarzy, wśród dłoni, wśród osób.
Jak szybko byś zapomniała, jaki mam kolor oczu?
Jaki mam odcień włosów, jak szybko bije mi serce?
Gdybyś miała mnie nie zobaczyć, co zrobiłabyś w przeddzień?
 

 
Na początku walczysz z tym, żeby było Ci dobrze. Chcesz sobie udowodnić, że potrafisz bez Niego żyć. Rozpierdala Cię od środka, ale ty i tak mówisz sobie, że wszystko w porządku. Ale przychodzi dzień, że nie wytrzymujesz. Siadasz. Płaczesz. Marzysz tylko o tym, by było jak dawniej, by on wrócił. Jest Ci ciężko.
I zdajesz sobie powoli sprawe za czym tęsknisz. Brakuje Ci jego obecności. Brakuje Ci kogoś, kto się o Ciebie troszczył, kto Cię zawsze wysłuchał. Nawet gdy chodziło o jakąś błahostkę. Kogoś, kto się zawsze o Ciebie martwił. Brakuje Ci smsów na dzieńdobry i dobranoc. Głupie? Ale tęsknisz za tym. Tęsknisz nawet za tym, czego nie nawidziłaś. Teraz pragniesz, by wróciło. Brakuje Ci jego ciepłej dłoni, ust. Tego buziaka w smsie w zimny dzień, który rozgrzewał od środka. Brakuje Ci poczucia, że w tej właśnie chwili ktoś, kocha Cię równie mocno jak ty Jego. Pozostała Ci pustka i gorycz oraz miliony wspomnień w głowie powodujących łzy. I nie, nie będzie lepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nauczyłeś mnie od nowa kochać, pokazałeś, że miłość to nie tylko ból i cierpienie, ale także radość i szczęście. Każdym swoim uśmiechem przeganiałeś smutki dnia codziennego. Teraz gdy przechodzisz obok mnie, spuszczam głowę i po policzku spływa mi łza, ale bez żalu i złości, za wszystko Ci dziękuję.
 

 
Myślisz pewnie, że łatwo jest mi z tym wszystkim. Staję przed lustrem, patrzę w swoje oczy, poprawiam fryzurę i idę, żyję jak gdyby nigdy nic się nie stało. Myślisz pewnie, że nie otrzymałam ciosu, nie mam ran, nie mam nawet blizn, bo nikt mnie nie skrzywdził. Myślisz pewnie, że daję radę, oddycham łatwiej niż kiedykolwiek, że jestem zadowolona z dnia. Myślisz pewnie, że nie tęsknię, nie żałuję. Myślisz pewnie, że to był mój wybór. Nie.
 

 
Straciłam to. Spieprzyłam sobie własne życie. Zaprzepaściłam marzenia, zgubiłam oddech, aż w końcu straciłam własne serce, a rozum, jak na złość, zamieszkuje swoje stałe miejsce i szydzi ze mnie wypominając mi moją lekkomyślność i naiwność. Moją wiarę w ludzi i w jego słowa. Kretynka.
 

 
Najbardziej nierozsądne co możesz zrobić, to próbować zmienić się dla kogoś. Gdy tego kogoś zabraknie w twoim życiu, nie będziesz mieć ani siebie, ani jego.
 

 
Nie chcę tak po prostu pożegnać się i odchodząc, zostawić po sobie miliony wspomnień, wspólne marzenia i sny zakopane gdzieś na dnie Naszych serc. Nie chcę zapomnieć o tym, co Nas łączyło a co dzieliło, o każdym Twym uśmiechu i zaufaniu, którym zawsze darzyłam ponad wszystko. Nie potrafię i nie chcę wyrzucić Cię z serca, wymazując z pamięci szczęście, które dawałeś mi swą obecnością.
 

 
Bądź sobą, a nie tanią, pospolitą, wersją następnej pustej blond ślicznotki, bo tych egzemplarzy są miliony na półkach.
 

 
Kiedyś będę taka słodka, że polubię Snoopiego albo Hello Kitty, na razie to odpada, wolę posłuchać psychodelicznego Słonia, niż szukać nowego koloru różu.
 

 
zazwyczaj nie przeklinam i nie robię zamieszania. zazwyczaj w milczeniu znoszę twe gorzkie słowa. zazwyczaj się nie stawiam i jestem grzeczna. lecz dziś zrobię wyjątek od zazwyczaj.
 

 
Perfekcyjnie potrafię oszukiwać własną podświadmość, szczególnie w kategoriach: wcale mi nie zależy, nic do niego nie czuje, sprawdzając co minutę smsa, wcale nie mam nadziei, że zobaczę jego nr na wyświetlaczu.
 

 
Wzbogaciłeś mnie o jeszcze piękniejsze wspomnienia i wciąż pamiętam Twoje słowa, pamiętam wszystko, nie tylko słowa - Twoje oczy, uśmiech, Twoje ramiona, usta, dosłownie wszystko.
 

 
Od paru dni próbuję być szczęśliwa. Próbuję, bo w samotności wciąż wylewam potoki łez. Nie chcę jednak zamartwiać moimi problemami znajomych. Wiem, że spokojnie pomogliby mi ze wszystkim i najprawdopodobniej byłoby mi łatwiej, ale... Gdy poradzę sobie ze wszystkim sama, będę miała ogromną satysfakcję. Będę dumna z siebie.
 

 
Czy to nie ironia losu? Ignorujemy tych, którzy nas uwielbiają. Uwielbiamy tych, którzy nas ignorują. Kochamy tych, którzy nas ranią i ranimy tych, którzy nas kochają.
 

 
Mam takie momenty kiedy otwieram okienko z Twoim imieniem, piszę długą notę po czym kasuję wszystko literka po literce..Bo co Ciebie obchodzi, że tak cierpię, że to boli skoro Ty nigdy i tak nic do mnie nie czułeś.